Protokół poufności
Ludzie przychodzą tu ze sprawami, których nie opowiadają nikomu. Ten dokument mówi, co się z nimi dzieje.
Poufność nie jest tu deklaracją marketingową ani klauzulą w regulaminie. Jest warunkiem, bez którego ta praca nie miałaby sensu, bo nikt nie powie prawdy o swojej sytuacji komuś, kto może ją komuś przekazać.
Cztery reguły, które obowiązują bez wyjątku
Treść zgłoszenia, rozmowy i audiencji nie jest przekazywana nikomu. Nie ma zespołu, podwykonawców ani osób wspierających, którym cokolwiek byłoby pokazywane.
Żadna sprawa nie zostanie użyta jako materiał pokazowy, anegdota, studium przypadku ani treść publikowana w jakiejkolwiek formie, nawet w postaci zmienionej lub anonimowej.
Wiadomość przysłana w sprawie audiencji nie trafia na żadną listę wysyłkową. Zgłoszenie się po poradę nie jest zgodą na otrzymywanie czegokolwiek później.
Można napisać, dopytać i nie skorzystać. Nie wiąże się z tym żadne zobowiązanie ani ponawianie kontaktu z mojej strony.
Co to znaczy po stronie technicznej
Wiadomości czytam osobiście. Przechowuję je tak długo, jak trwa sprawa, i usuwam, gdy przestaje być potrzebna. Jeśli chcesz, żeby korespondencja została usunięta wcześniej, wystarczy o to poprosić, bez podawania powodu.
Zakres danych, podstawy ich przetwarzania i twoje uprawnienia opisuje polityka prywatności, która jest dokumentem formalnym. Ten protokół mówi o praktyce, nie zastępuje tamtego.
Jedyny przypadek, w którym poufność ustępuje
Jeśli z rozmowy wynikałoby bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, twojego albo cudzego, nie będę udawał, że obowiązuje mnie milczenie. Mówię o tym wprost, bo uczciwiej jest znać tę granicę od początku niż usłyszeć o niej w najgorszym momencie.
Poza tym jednym przypadkiem nie ma okoliczności, w których treść rozmowy opuszcza Salon.
Jeśli masz pytanie o ten protokół
Napisz, zanim cokolwiek zgłosisz. Odpowiadanie na pytania o zasady jest częścią tej pracy, nie uprzejmością.